Warszawscy Fanatycy

Warszawscy Fanatycy - serwis warszawskich i podwarszawskich kibiców - relacje, opisy, foto.

www.fanatycy.warszawa.pl
 
  menu serwisu
  Strona główna
  Galeria
  VIDEO
  Artykuły
  Linki
  Logo, tapety, dzwonki
   
  Kontakt i reklama


  ekipy
  AZS Warszawa
  Bug Wyszków
  Delta Warszawa
  Dolcan Ząbki
  Drukarz Warszawa
  GKP Targówek
  GLKS Nadarzyn
  Huragan Wołomin
  Hutnik Warszawa
  Legionovia
  Jutrzenka Ceglow
  Jozefovia Jozefow
  KS Łomianki
  KS Piaseczno
  KS Warka
  Marymont Warszawa
  Mazowsze Grójec
  Mazovia Mińsk Maz.
  Nadnarwianka Pułtusk
  Narew Ostrołęka
  OKS Otwock
  Ostrovia Ostrow Maz.
  Olimpia Warszawa
  Pogoń Grodzisk Maz.
  Świt Warszawa
  Ursus Warszawa
  Victoria Kałuszyn
  Znicz Pruszków
  Żbik Nasielsk

Pakt warszawski

Początek nowego wieku to jednocześnie początek nowej ery kibicowania w Warszawie - a mianowicie kibicowania "mniejszym klubom". Jest to okres gdy do starych ekip takich jak Legia, Polonia, Hutnik, Olimpia, Ursus, dochodzą wciąż nowe grupy fanów zarówno z samej Warszawy jak i okolic. Praktycznie każda z dzielnic może w tym okresie pochwalić się swoim regionalnym ruchem kibicowskim. A jak już jest tyle grup to i łatwo o zgrzyty... O zgrzyty które większość uważa za nie potrzebne, gdyż praktycznie wszystkie ekipy uczęszczają na mecze Legii, więc po co "szukać nowego wroga jak tu za miedzą stary?" I właśnie idąc w myśl tej zasady jeden ze starszych kibiców Hutnika organizuje na Bielanach spotkania głównych ekip, w celu zawarcia przymierza. I tak 26 października 2003 r. na Bielnach pojawiają się delegaci Hutnika Warszawa, Ursusa, Dolcanu Ząbki, Gkp Targówek, Olimpi Warszawa, Azs-Awf Warszawa oraz Legionovii Legionowo. Ogólnie ku zaskoczeniu wszystkich spotkanie przebiega w dość spokojnej atmosferze i szybko zostają wyjaśnione pewne niesnaski oraz ustalone zasady "Paktu Warszawskiego". Pod całym przedsięwzięciem podpisują się nie obecni na spotkaniu fani Narwi Ostrołeka, Pogoni Siedlce, KS Piaseczno, OKSu Otwock, Pogoni Grodzisk oraz Nadnarwianki Pułtusk. Zostaje ustalone, iż podczas meczów w/w ekip będzie panował spokój (gdy któraś z ekip to złamie reszta ma się obrócić przeciwko niej), a także gdy jakaś z w/w ekip będzie grała z ekipą nie będącą pro-legijną - Polonia, Szydłowianka, Powiślanka, Broń - to inne ekipy powinny w tym dniu wspomóc swą obecnością! Prawdziwym sprawdzianem "PW" miała się okazać nadchodząca runda wiosenna, podczas której mogło być kilka okazji by pakt mógł zadziałać. Już samo powstanie owego paktu szerokim echem odbiło się wsród fanów Polonii, którzy na swym nie do końca ukrytym forum zaczęli rokminianie, jak to może się odbić na nich. Zdawali sobie sprawę iż z każda z ekip osobno daliby sobie radę, jednak powodzenia w konfrontacji z połączonymi siłami nie byli już tacy pewni... I nadeszła długo oczekiwana runda. Na początek fani praktycznie wszystkich ekip pokazali swą solidarność i stawili się na stadionie Hutnika by wraz z nimi zaprotestować przeciwko działaczom, którzy dążyli do niszczenia ich klubu... Jednak potem już nie było tak kolorowo i trzeba przyznać, że w większości ekipy skończyły swoje "paktowanie" na słowach, np. fani Nadnarwianki czy Ursusa, którzy poza przystąpieniem całkowicie go olali... A okazji do pokazania się było co niemiara. Na meczu Polonia - Dolcan, poza fanami z Ząbek i ich zgodowiczami z Olimpii pojawiają się jedynie ekipy Hutnika oraz Gkp Targówek. Na kolejnym meczu podwyższonego ryzyka: Szydłowianka - Olimpia, układ sił jest podobny-pojechali jedynie fani Olimpii, Dolcanu, Hutnika oraz 1 Narwi Ostrołęka. W tym momencie swój sprzeciw przeciwko takiemu działaniu, olewaniu założeń i praktycznie czekaniu, aż ten twór będzie potrzebny danej ekipie, zgłaszają fani Olimpii oraz Dolcanu którzy postanawiają nie wspomagać również innych. I tak na kolejnym meczu podwyższonego ryzyka (OKS Otwock - Powiślanka Lipsko) oni się nie pojawiają. Na ten mecz przybyły ponownie ekip Hutnika Warszawa (bardzo liczna delegacja), Gkp Targówek oraz Pogoni Siedlce i Orląt Łuków. Jednak tradycyjnie na tym meczu nic się nie działo, mimo iż goście zapowiadali swą wizytę. Widać przynajmniej medialnie pakt zadziałał, gdyż wrogie ekipy nie pojawiały się w ogóle na stadionach. Po tym meczu pakt pada zupełnie i na meczach Polonia - Gkp, oraz Polonia - Hutnik, pojawiają się jedynie fani gości plus ich zgodowicze, ekip paktowych brak. A punktem kulminacyjnym jego zakończenia jest mecz Ursus - Dolcan i atak gospodarzy, którzy wyganiają gości ze stadionu. Po tym meczu dochodzi do spotkania ekip na stadionie Olimpii, podczas którego "PW" przechodzi do historii... Teraz można zadać sobie pytanie co dał nam ten Pakt i czy on w praktyce istniał? No właśnie. Praktycznie to na wyjazdy poza ekipami zgodowymi, wspomóc wybierali się jedynie fani Hutnika oraz Targówka... Inne ekipy albo zaliczyły obecność w małej liczbie na 1 meczu, albo nie pojawiły się w ogóle. Jednak gdy Hutnik czy Targówek grały ciężkie mecze na Polonii już nie mogły liczyć na wsparcie innych, nawet tych które wcześniej mogły liczyć na nich... Tak więc pakt otworzył oczy na jedno: większość ekip traktowała go do wyłącznie swoich celów, gdy miała lub miała by mieć mecz podwyższonego ryzyka, wtedy była Paktowa a gdy trzeba było samemu wykazać się i wspomóc - wykręcała się. A do czego doprowadził Pakt? W zasadzie to zadziałał wręcz przeciwnie do swych założeń i jeszcze bardziej zaognił sytuację szczególnie na linii Ząbki - Ursus, gdzie z jednej strony dołączyła się Olimpia, z drugiej Pogoń Grodzisk i zaczęła się konkretna wojna. Dodatkowo działanie fanów Ursusa, zgodowiczów Hutnika, którzy podpisali się pod Paktem, a pierwsi czynnie zadziałali przeciw niemu, było jednym z powodów zerwania przez fanów Hutnika z nimi zgody (zgodnie z zasadami wszystkie ekipy miały potępić ich - Ursus, jednak fani HKSu patrząc na prawdziwe oblicze "układowiczów" oraz kilkuletnia zgodę postanowili jedynie zerwać ją , czując się oszukani przez zgodowiczów, jednak nie chcieli od razu przechodzić na wojenną ścieżkę). A jak jest dziś? Dość często mówi się o istnieniu jakiegoś paktu, jednak tak naprawdę stworzyło się kilka grupek wokół głównych zgód, gdzie fani jako że znają się np. z meczów Legii wspólnie postanawiają się wspomóc na ważniejszych meczach, jednak póki co nie jest to formie zorganizowanej, jedynie na płaszczyźnie koleżeńskiej. A czy to ma szansę się zmienić? Na dzień dzisiejszy już chyba nie. Zbyt dużo na naszym podwórku waśni pomiędzy ekipami, i raczej nie miało by to racji bytu, gdyż w wielu przypadkach nienawiść by ponownie wypłynęła jak było to w przypadku Ursusa.

Opinie o "Pakcie Warszawskim":

Cienki (Narew Ostrołęka):
Główne założenie "paktu warszawskiego" z 2003 roku było bardzo sensowne. Chodziło o zjednoczenie prolegijnych ekip, a także dążenie do tego aby nie było żadnych "trzasków" pomiędzy nimi. Cel chwalebny, ale nie miał przełożenia na praktykę, przez co pakt upadł. Z perspektywy czasu zauważam, iż od początku trwałość tego tworu była z góry skazana na porażkę. Chodzi o jedną z naszych cech narodowych, czyli lenistwo. Należy to rozumieć w ten sposób, iż jedne ekipy bardziej, a inne mniej angażowały się w "życie" paktu, przez co zaczęły powstawać wzajemne żale. Obecnie nie widzę możliwości aby taki układ znowu powstał. W 2003 nie mieliśmy do czynienia z taką różnicą "poglądów" pomiędzy ekipami, jak jest teraz. Mimo to uważam też, iż dla jakiegoś wyższego celu, możemy się jednorazowo zjednoczyć np. jak miało to miejsce na Hutniku w czasie manifestacji z 2004 roku.

Jaromir (Pogoń Grodzisk Maz.):
Powstanie Paktu na pewno miało jakiś sens - np. Dolcan w końcu pojawił się na Ursusie... (wątpię czy by przyjechali gdyby paktu nie było). A tak naprawdę to jego nie było (osobiście żałuję że do niego wstąpiliśmy ale to nie ja wtedy decydowałem o tych sprawach na Pogoni). A dlaczego tego paktu, według mnie, w ogóle nie było? Już wtedy między kilkoma ekipami dochodziło do niesnasek. Po drugie osobiście nie słyszałem by jakieś ekipy z paktu wspierały się na meczach z np. Powislanką, Szydłowianką czy Bronią...a to o ile pamiętam było w ustaleniach paktu. W ustaleniach było też o tym, że ekipa która go zerwie zostanie potępiona przez wszystkie inne ekipy. A jak się to skończyło wszyscy wiemy... Myslę, że nie świadczy to dobrze o ekipach z paktu.
Po drugie... Co z tego, że np. taki Dolcan był w Pakcie Warszawskim jak ich FC - Huragan skroił nas 2 tygodnie po powstaniu paktu... a chyba Dolcan powinien mieć na nich jakiś wpływ....po drugie dziwne było dla mnie uczestnictwo Ursusa w pakcie, bo wiadomym dla mnie było że obsrają oni pakt i przy pierwszej lepszej okazji będą szukać okazji do zrewanżowania się Dolcanowi za wpierdol w Ząbkach..
Pakt miał szansę przetrwać dłużej, jeżeli wszystkie, podkreślam - wszystkie ekipy respektowałyby jego ustalenia i razem zbierały się na ekipy typu Szydłowiec...Osobiście takiego wspólnego zbierania się nie uważałbym za dobre, bo to trochę ewenement, że na tak małym obszarze aż tyle klubów żyło by ze soba w zgodzie. Co było w tym pakcie nie tak.... na pewno to, że byli w nim obecni Ursus i Dolcan że pakt powstał świeżo po sporym spięciu w Ząbkach, że powstał niejako z konieczności (słyszałem o tym, że Polonia się śmiała, że FC Legii się leją między sobą). poza tym czas pokazał że pakt był, a tak naprawdę nic nie wniósł. Szanse na powstanie takiego paktu widzę, ale każda z ekip musi się zastanowić czy takiego paktu chce czy będzie potrafiła sprostać ustaleniom paktu.

Włodar (RKS Ursus):
Moim zdaniem "Pakt Warszawski" nie miał szansy przetrwania na dłuższą metę... Spowodowane to było kilkoma czynnikami. Po pierwsze skoro jedna ekipa dostaje łomot na swoim wyjeździe, a tydzień później zostaje poinformowana o założeniu takiego paktu to nie ma nawet okazji do rewanżu, chyba że zrywa go tak jak my to zrobiliśmy.
Druga sprawa że na meczu Legii, żaden Legionista od nas nigdy nie podniesie ręki na Legionistę z innej mniejszej ekipy. Mimo tego pewne awersje pozostają i są "wyjaśniane" na meczach IV i V ligowych drużyn. Od tego nie można uciec.
Moim zdaniem nie ma większego sensu tworzyć podobnych paktów ponieważ zostały by one zrywane tak samo jak ten pamiętny z 2003r.
Sądzę, że jeśli wszystkie konflikty są rozwiązywane na "uboczu" nie mieszając w to Legii to można powiedzieć że wszystko jest w porządku.
Nie ma również sensu wprowadzać na siłę tego paktu, gdyż przez to zrobiły by się podziały na Legii czego chyba żaden Legionista by sobie nie życzył...

Warszawscy Fanatycy nr1

 

<< powrót








Legionisci

Olimpia Elbląg

LKS LOMŻA

Kibole podlascy

Kibole podlascy

CKS CZELADŹ

Od Szczecina do Opola...

CWKS Legia

Szalikowcy


    Warszawscy Fanatycy 2004