GKP TARGÓWEK
Kibicowanie na Targówku zmieniało się w ciągu ostatnich
lat. Nigdy nie brakowało kibiców w tej dzielnicy,
chodzących zarówno na mecze Legii, jak i Targówka
(wystepującego kiedyś pod nazwą DKS). Targówek nazywany
jest Przyjacielem Legii Warszawa. Pod koniec 2001
roku kibice z Targówka zorganizowali się lepiej i
zaczęli jeździć za swoją drużyną na wyjazdy. Fani
posiadają trzy spore flagi na płot, a także flagi
na kijach. Praktycznie na każdym spotkaniu kibice
prowadzą doping. Chodząc na mecze Targówka można również
podziwiać pirotechnikę. Kibice starają się prezentować
jak najlepiej, stąd też na meczach pojawiają się race,
wulkany, świece dymne, petardy hukowe czy konfetii.
Na własnym obiekcie młyn liczy zazwyczaj od 20 do
40 osób. Na spotkania z ważniejszymi przeciwnikami
mobilizacja jest większa, co wpływa na zwiększenie
młyna nawet do 60 osób. Najlepszym meczem na wyjeździe
było spotkanie na Górczewskiej z Olimpią wiosną 2001,
kiedy to pojawiło się 70 osób w zielono-białych szalikach.
Dobra prezentacja grupy była rownież na meczu GKP
w Siedlcach gdzie pojawiło się 25 kibiców Targówka
ina meczu w GKP Ursusie gdzie pojwiało się ich 30.
Równiez na obiekcie GKP pojawiają się kibice przyjezdni.
Niezwykle przyjaźnie są tu przyjmowani kibice Nadnarwianki
Pułtusk i AZS AWF W-wa. Przy okazji spotkan GKP i
LKS, czy to w Warszawie, czy w Pułtusku, goście mogą
liczyć na wspaniałe przyjęcie i niezłą zabawę. Wbrew
pozorom obie grupy nie spotykają się tylko dwa razy
do roku. Ostatnio Targówek wspomagał Nadnarwiankę
podczas meczy w Warszawie z Dolcanem, Olimpią, Ursusem
czy Hutnikiem, Nadnarwianka odwzajemniła się GKP na
meczach z Ostrołęką, Pogonią Siedlce i Ursusem. Kontakty
z kibicami AZS AWF Warszawa trochę osłabły, były czasy,
kiedy kibice z Bielan regularnie pojawiali się na
Targówku, czasami także udawali się na wyjazdy GKP.
W zamian mogli liczyć na wsparcie Targówka na meczach
u siebie. Zgoda jednak trwa i na pewno w następnych
rundach kontakty znacznie się ożywią. Zdecydowanie
najmniejszą sympatią fani z Targówka darzą Kasztelena
Sierpc. Skąd ta niechęć? Po meczu w 2001 roku w Sierpcu,
8 kibiców przyjezdnych musiało zostać w Sierpcu trochę
dłużej (potem zostali skazani wyrokiem Sądu Grodzkiego
na karę 1000 PLN każdy)... Stało się tak, ponieważ
kibice Kasztelana donosili policji, którzy z warszawiaków
byli najbardziej aktywni w czasie bójki w trakcie
meczu z miejscowymi. Od tego czasu Kasztelan Sierpc
to zdecydowanie największa "kosa" dla fanów z Targówka.
Ostatnio zasłużyli się także kibice Pilicy Białobrzegi,
którzy zaatakowali Targówek na własnym terenie, jednak
mocno się oszukali.