OLIMPIA WARSZAWA
Jak wiadomo, młyn na Olimpii istnieje już kilka dobrych
lat. Obecna starszyzna wspomina do dziś takie wyjazdy
jak: Włokniarz Białystok (gdzie pojechał cały autokar),
Mrągowo (gdzie jest pełno Stomilu), itp. Pałeczkę
po starszych przejęli młodsi. Wtedy liczebność młyna
nie była zbyt duża, ale z sezonu na sezon wszystko
się rozkrecało. W roku 2001 została założona grupa
"Olimpijczycy'01". Zaczął wychodzić nawet zine. Obecnie
na trybunie za bramką zasiada od 35 do 75 osób. Na
naszych meczach praktycznie zawsze jest jakaś oprawa
ultras. Pojawiają się flagi na kijach, świece dymne,
serpentyny, konffetii, baloniki, pirotechnika (stroboskopy,
wulkany, rakiety, petardy hukowe, itp.), kartony,
transparenty, chorągiewki i ostatnio nawet podłużne
transparenty... Jeżeli chodzi o wyjazdy to staramy
się być wszędzie, co nienajgorzej nam wychodzi. Oczywiście
nie są to jakieś oszałamiające liczby, ale najważniejsze,
że jesteśmy. Natomiast gdy mówimy o mocniejszych wrażeniach
to żadna taka wyodrębniona grupa nie istnieje. W naszych
szeregach nie ma podziałów na hools i ultras. Na linii
kibice - klub panują bardzo dobre stosunki, z czego
obie strony są zadowolone. Obecnie mamy 2 oficjalne
zgody: ŁKS Łomża i Dolcan Ząbki. Jesteśmy często przez
nie wspierani (szczególnie przez Mleczaków - chodzi
tu głównie o odległość). My rownież nie jesteśmy im
dłużni.