URSUS
WARSZAWA
Czynne kibicowanie RKSowi miało swój początek w połowie
lat 80. Po awansie piłkarzy do II ligi, kibice postanowili
się zorganizować. Nie trwało to jednak długo. Wraz
ze słabszymi wynikami, malał "młyn". Kibice
nie chcieli się jednak poddać i w końcu udało się
ponownie stworzyć dobrą (jak na ich możliwości) ekipę.
Fani z Ursusa podczas spotkań na własnym stadionie
potrafią stworzyć młyn liczący od 30 do 50 osób. Jak
zwykle liczba osób zależy od przeciwnika. Liczby wyjazdowe
może nie powalają na kolana, ale na obcych stadionach
starają się pojawiać regularnie. Nie zawsze jednak
dojeżdżają na miejsce (zazwyczaj problemy robią konduktorzy
lub policja). I tak nie udało się kibicom z Ursusa
dostać do Radomia na mecz z Radomiakiem. Wyruszyli
tam w 27 osób. Dotarło tylko paru z nich i musieli
"zmieszać" się z miejscowymi. Szczególną
mobilizację wśród kibiców wywołał mecz z Radomiakiem
w Warszawie. Przybyli fani z Bielan - 15 kibiców Hutnika
(był to mecz za czasów zgody z HKSem) i AZSu. Wszyscy
spodziewali się przyjazdu Radomiaka, który po tym
meczu miał świętować awans do III ligi. Kibiców gości,
mimo zapowiedzi, zabrakło. Mimo to, nie zabrakło niezłego
pokazu pirotechnicznego (bardzo różnorodny) oraz serpentyn
(100) i konfetti. Jednym z najlepszych wyjazdów RKSu
to pojawienie się na warszawskiej Olimpii w ponad
80-cio osobowej grupie w 2004r. Tam zaprezentowali
się naprawdę konkretnie, pokazując flagi, pirotechnikę
oraz serpentyny. Również ich doping stał na niezłym
poziomie. Jedną z ulubionych przyśpiewek kibiców Ursusa
jest piesń: "traktorki, traktorki, traktorki
- to my" powtarzana kilkakrotnie. Mecze z Piastem
Piastów, są traktowane przez "traktorzystów"
jako derby (ze względu na niewielka odległość dzielącą
Ursus i Piastów). Kibice z Ursusa mają 5 flag na płot.
Najładniejsza z nich ma około 10 metrów długości.
Fani posiadają również mini sektorówkę. Niejednokrotnie
flaga Ursusa wisiała także na meczach wyjazdowych
Legii. Częściej praktykowane to było przed kilku laty..
Dobre stosunki łączą fanów Ursusa z kibicami Znicza
Pruszków, Orła Parysów, Pogoni Grodzisk, OKSu Otwock
w tych przypadkach nie ma jednak mowy o zgodach, są
to tylko kontakty na płaszczyźnie koleżeńskiej. Kiedyś
przyjacielskie stosunki łączyły Traktorków z fanami
Pogoni Grodzsisk oraz warszawskich ekip - Hutnika
i Olimpii. Zgoda z tymi ostatnimi została zerwana
przez zawarcie przez Olimpię zgody z ŁKSem Łomża (co
nie spodobało się fanom RKSu). Poza tym wszyscy w
Ursusie kibicują Legii. Od wielu lat kibice z południowo-zachodniej
części Warszawy udają się na mecze przy Łazienkowskiej.
Początków tego trendu już nikt nie pamięta. Jak sami
podkreślają, akceptują wszystkie legijne układy. Szczególną
przyjaźń łączyła ich niegdyś z jedną z grup Zagłębia
Sosnowiec. Kibice Ursusa mają także kilka ekip, które
darzą mniejszą sympatią. Do "kos" zaliczają
Dolcan Ząbki i Olimpie Warszawa. Położony niedaleko
od Ursusa Piastów również nie może liczyć na miłe
przyjęcie. W tym jednak przypadku, ciężko mówić o
jakiejś wielkiej kosie. Powodem tego jest praktycznie
brak ruchu kibicowskiego na meczach Piasta. Mimo to,
fani z Ursusa w pieśniach ukazują swój negatywny stosunek
do Piasta. Przed kilku laty, dużym echem odbiła się
wizyta na stadionie przy ul. Sosnkowskiego, gdyńskiej
Arki. Grupa kibiców Arki liczyła ponad 100 osób (autokar).
Mieli ze sobą ostry sprzęt i używając go, przegonili
kibiców RKSu ze stadionu. Mało tego...ganianie i walki
trwały na terenie całego Ursusa. Tamtą akcję pamiętają
bardzo dobrze i od tego czasu szczególną antypatią
darzą właśnie kibiców Arki (chociaż później nie mieli
z nimi za bardzo styczności).